sobota, 1 maja 2010

Znalezione na spacerze...

Choćbyś użył haseł wielu, nie umoralnisz burdelu. Monastyrski Andrzej



Mijają dni i noce, wieki zakwitają jak kwiaty. A ty naucz się czekać. Rabindranath Tagore


Ludzie są jak kwiaty: stworzeni do tego, aby się rozwijać. André Liége


Kwiaty

Ludzie przychodzą i odchodzą, a ty nie przywiązujesz do tego większej wagi. Lecz kiedy przychodzi przyjaciel, w twoim życiu wschodzi słońce, powietrze staje się rześkie, kwiaty zakwitają, niebo się rozjaśnia, a noc staje się głębsza. Cała ziemia się ożywia i nawet ptaki śpiewają radośniej. M. J. Savage



Przyroda

Życie ma swój ustalony biologiczny rytm. Od czasu do czasu burze przerywają jego bieg, ale wiosna, lato, jesień, zima następują po sobie jak urodzenie, życie, śmierć. Tyle, że przyroda zmartwychwstaje - my nie.


Nadszedł czas, aby zrozumieć, że przyroda bez człowieka będzie istniała, ale człowiek bez przyrody nie.


Przyroda jest lekarzem dla wszelkich chorób.


Przyroda zawsze jest piękna nawet we łzach.


Idąc do przodu, patrz, czy zostawiasz ślady, po których mógłbyś wrócić


Szkoda, że koleje losów nie mają biletów powrotnych.


Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia.


Może zedrzesz sobie łokcie i kolana, ale warto jeśli uda się trafić w dziesiątkę. (Mia Hamm)

W sobotę 24 kwietnia Pan Górski zorhanizował dla dzieci piknik, w którym każdy mały i duży mógł spróbować swoich sił w różnych konkurencjach sportowych. Każdemu z obecnych dopisywał dobry humor. :)



ucz się od dzieci, jak żyć chwilą obecną



Małe dzieci miały okazje do tego by aktywnie spędzić czas i się pomalować.






niedziela, 25 kwietnia 2010

piątek, 23 kwietnia 2010

Samotność

[...] uczucie samotności potężnieje, kiedy próbujemy mu się sprzeciwiać, a słabnie, kiedy najzwyczajniej w świecie je ignorujemy.


Być człowiekiem oznacza mieć wątpliwości i mimo to iść dalej swoją drogą.




Nasze skarby

[...] nigdy nie dostrzegamy skarbów, które mamy przed oczyma. A wiesz, dlaczego tak się dzieje? Bo ludzie nie wierzą w skarby.


... nasza druga połowa nie koniecznie musi być taka jak my

Jak mam rozpoznać swoją Drugą Połowę? Nie bojąc się ryzyka. Ryzyka porażki, odrzucenia, rozczarowań.Nigdy nie wolno nam rezygnować z poszukiwania Miłości. Ten, kto przestaje szukać, przegrywa życie.



[...] usta zamykają się wtedy, gdy mają do powiedzenia coś ważnego.




Bo w oczach tkwi siła duszy!


spacerkiem przez życie...

... Od czasu do czasu lubię się przejść i spojrzeć na swoją okolicę. Jest to dobry sposób aby dostrzec piękno otaczającego nas świata:) Przed świętami ujrzałąm piękno Głogowa - mojego miasta, w którym nie bez powodu się dobrze czuję. Bo to wspaniale jest móc oddychać i otaczać się pięknem przyrody w swoim rodzinnym mieście.


Zapraszam na krótki spacer nad Odrę tak aby każdy mógł się nacieszyć GŁOGOWSKIM pięknem.










Radość życia

Na ostatnim spacerze miałam okazję zobaczyć, podziwiać młodych ludzi, któzy z ochotą
i ogromną radością robią to co kochają - nie poddając się przy tym gdy coś nie wyjdzie. Takich ludzi młodych potrzeba nam więcej. Przecież każdy by przeżyć powinien mieć i robić to co kocha. Młodym sportowcom życzę sukcesów oraz wytrwałości w dążeniu do swoich marzeń.


A oto kilka zdjęć, które zrobiłam będąc we właściwym miejscu o właściwej porze:)





niedziela, 11 kwietnia 2010

W obliczu tragedii....

Wczorajsza data przejdzie do historii. Stanęliśmy w obliczu tragedii.

Czym jest ludzkie życie w momencie katastrofy? Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą!!! Zostają po nich buty i telefon głuchy!!! Zginęło wiele ludzi - lubianych i mniej lubianych - jednak ludzi. Od wielu odeszli bliscy - pozostało po nich tak jak na nabożeństwie w lasku - puste krzesło. W obliczu takiej klęśki jaką jest utrata bliskiej osoby życie jest warte. Jest jak malutki liść i byle podmuch wiatru może go strącić. Nasze życie jest kruche, jest pyłkiem dlatego szanujmy się, kochajmy i cieszmy ze wspólnie spędzonych chwil.

Z rodzinami ofiar wczorajszej tragedii łączę się w bólu i smutku i życzę każdej z rodzin wytrwałości i siły w uporządkowaniu sobie życia na nowo.



GDY WSZYSTKO SIĘ WALI I TRACI BLASK - TO NA KOŃCU DROGI MUSI SIĘ ZNALEŹĆ MAŁE ŚWIATEŁKO NADZIEJI.

niedziela, 28 marca 2010

Spotkanie

hmmm... dzisiaj sama nie wiem jak zacząć. Jest mi bardzo ciężko cokolwiek napisać jednak chcę się ze wszystkimi podzielić tym kogo spotkałam na swojej drodze. Jedna bliska mi osoba powiedziała niedawno, że jestem w czepku urodzona jeśli chodzi o ludzi, których napotykam na swojej drodze. Chyba jest to prawdą. Dziasiejsza niedziela zostanie w mojej pamięci już na zawsze a to z powodu jednego, dwóch hmm przepraszam kilkorga ludzi - dobrych ludzi. Jednym z nich jest ojciec Medard - ostatni żyjący spowiednik Powstania Warszawskiego. Człowiek historia, który nie może zginąć. Tak samo jak ON walczył o Polskę, tak teraz my wszyscy powinniśmy walczyć by pamięć o NIM i JEGO przeszłości dotarła do kolejnych pokoleń.

A na sam koniec chcę powiedzieć tylko jedno zdanie:

dziękuję Ojcze za dzisiejszą wspaniałą lekcję miłości i życia. Za wewnętrzny spokój, który mnie ogarnął po rozmowie z Tobą oraz za możliwość spotkania Ciebie. Natomiast Wszystkim, których dzisiaj spotkałam dziękuję za ciepłe przyjęcie i uśmiech oraz dobre słowo!


Pozdrawiam Wszystkich gorąco.






czwartek, 25 marca 2010

Wsi spokojna...

... wsi wesoła... czyli Madzik, aparat i okoliczne wsie. Brakuje mi tutaj bardzo mojej modelki, najlepszego informatyka no i w ogóle... Mój drogi administratorze i założycielu tego bloga następnym razem wędrujesz ze mną po uroczych wsiach :).
Ja jednak nie o tym chciałam pisać. Ostatnio wracając z pracy wziełam do ręki mój aparat i zaczęłam się zastanawiać czy fotografowanie wsi może być interesujące. Hmm no bo tak powiedzieć by można było, że to tylko wiocha, nic na niej nie ma. Każda nawet najbiednijsza, najmniejsza wioska ma swój urok. Ja bardzo lubię fotografować wioskę, w której pracuję. Moja wieś budzi się do życia, tak jak wiosna. Razem z pierwszymi promykami słońca wstają ludzie, domy, zwierzęta. Jednak wiosna tak jak i życie jest przewrotna i lubi czasami zasłonić niebo ciemnymi chmurami. Jednak chciałabym wszystkim odwiedzającym tę stronę udowodnić, że nawet zza ciemnych chmur, to co wydaje nam się czasami szare i trudne w rzeczywistości jest piękne i harmonijne. Dlatego jak tylko długo możemy nie traćmy wiary, optymizmu i nadzieji na lepsze i piękniejsze jutro. Przecież nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło :)
I tym optymistycznym akcentem zapraszam wszystkich na spacer po mojej ukochanej wiosce :)

Jaczowie


oraz Ruszowicach






sobota, 20 marca 2010

Małe szczęścia...

... małe malutkie szczęścia, które mają drobne stópki, tyci rączki, maleńkie uszka i tyci tyci nosek, który wygląda jak kropeczka na kapeluszu muchomora. Żywy człowiek... przynosi troski, bezsenność a jednak daje tak wiele szczęścia i radości, która te wszystkie niedogodności eliminuje.
Wczoraj 19 marca zobaczyłam pierwszy raz moją córkę chrzestną. Spała spokojnie w wózku, bił od Niej błogi spokój. Coś się jej śniło, bo twarz wykrzywiała w lekkim uśmiechu, to znowu marszczyła czółko. Wystarczyła chwila by wspomagająca mama oszalała na punkcie swojego dziecka :):)
Przedstawiam Wam moją małą Karolinkę :)